...

Zanim przeczytasz ten wpis, usiądź wygodnie, zjedz batonika i wyluzuj. Wiem, że część internetowych nauczycieli ma odmienne zdanie, dlatego po ich szkoleniach jest ciężko sprzedać nawet wodę na pustyni. Ja zrobię to tak, jak na porządnym warzywniaku - wyłożę kawę na ławę.

Sprzedam używane majtki, powietrze z centrum PL i ogłoszenie uliczne… Pierwszy element gry marketingowej to poinformowanie o tym, co chcesz sprzedać i pokazanie tego światu. Pomijam tu fakt gdzie to sprzedajemy, bo jest to oczywiste, że na podatnym gruncie i w odpowiednio dobranej grupie odbiorców.

Link do Tomka, który nie przebiera w słowach

3 rzeczy do zapamiętania

Tomasz M. Pietrzak Sprzedać można wszystko

Co wspólnego z biznesem mają spocone majtki, ogłoszenie z centrum PL oraz ogłoszenie uliczne?

Nie sprzedasz towaru, biznesu, siebie, jeśli nie powiesz o tym i nie pokażesz tego. Masz w swoim sklepie online towar (każdy mlm to sklep online)? Masz system prowizyjny z poleceń (każdy mlm to prowizja z poleceń)? Masz ideę zarabiania hajsu i wolności finansowej (każdy mlm to dukaty)?
 
Wniosek! Jesteś słupem ogłoszeniowym…
 
To jaki powinien być ten słup ogłoszeniowy? Duży musi być — żeby było go widać (budujesz dużą markę). Pomalowany, bo jak jest brudny, to śmierdzi psimi szczynami (musisz być seksi). Mieć odpowiednią lokalizację, najlepiej na centralnym placu (wyjdź do ludzi i zajeb otwarcie, o co Ci chodzi). Dobry słup przyjmuje od chuja ogłoszeń (pakuj więc wpisy tyle razy ile fabryka daje).
 
Kto to kupi?
 
Ktoś może powiedzieć… Po chuj mi spocone gacie jakiegoś kolesia? Hm… Są osoby, które kolekcjonują takie gadżety, tak jak kiedyś zbierało się papierki od gum do żucia. Powietrze? Jestem czystokrwisty – bez pomidora i bez pomidorowania. Karton? Przecież pisała to szara eminencja fejsbuka…
 
Co to ma wspólnego z biznesem internetowym?
 
Przecież wszystko możesz sprzedać online! Już nie musisz mrozić dupska na targu i drzeć mordy. Na targu były sektory pod określone kategorie towarów, a w necie są tematyczne portale, grupy i fanpage. Pomiędzy sektorami generalnie kręciły się też kurwiszony, złodzieje i poborcy podatków.
Wniosek! Sprzedać można wszystko…
Oczywiście, że wszystko, tylko musisz zacząć od tego co Cię rajcuje (kochasz to co robisz). Sprzedajesz to zainteresowanym osobom (w necie mówisz do wybranych). Każdy świr z dziwnym towarem znajdzie swoich odbiorców (o ile tego chce).

Jak sprzedać towar dwa razy drożej?

Skoro jest towar i są nabywcy, to jak sprzedać im to dwa razy drożej? W necie jest full ogłoszeń z bielizną po orgazmie! Ale… Wystarczy dodać do oferty jedną rzecz…
 
Co to ma wspólnego z biznesem internetowym?
 
Zamiast sprzedać towar po 100 zł, możesz sprzedać go po 200 zł. Wystarczy dorzucić swoją historię — foto/wideo przed, w trakcie i po… Podczas zakładania bielizny, w trakcie orgazmu i podczas pakowania towaru…
 
Wniosek! Sprzedaż online, to dokumentowanie swojego orgazmu…
 
Dlaczego suplement sprzedawany w aptece kosztuje 100 zł, a w mlm 200 zł? Bo do tego suplementu dołożona jest Twoja historia — Ty go sprzedajesz. To Ty jesteś przed orgazmem, w jego trakcie i po. To Twoja bielizna leży obok suplementu — nie moja.
 
Tomasz M. Pietrzak

Może Ci się przydać

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry Optimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.